WIATRAKOWCE

Nareszcie w Polsce mamy wiatrakowiec z prawdziwego zdarzenia. To znaczy tak naprawde jest tam kilka rodzimych konstrukcji ale glownie wzbudzaja one zainteresowanie jako obiekty statyczne. Dla odroznienia ten wlasnie wiatrakowiec zbudowany i pomyslnie latajacy w rekach Jana Romaniaka jest prawdziwym wyjatkiem. Dla mnie bylo wielka radoscia gdy Janek bez wahania zgodzil sie abym sobie polatal Jego maszyna na zimnawym i wietrznym zlocie polskiego EAA w Arlamowie w czerwcu 2005.

A tutaj mamy dwumiejscowy wiatrakowiec, ktory jakos nie moze na dobre odbic sie od polsiej gleby. Wyglada ladnie i jest dwuosobowy. Napedzany silnikiem Subaru. Zbudowany w Lodzi przez Bogdana Chrolenko (pan z lewej). Istnieja dwa egzemplarze tego wiatrakowca. Drugi, a wlasciwie chyba pierwszy nalezy do Romka Piotrowskiego i wikszosc czasu spedza w Romka hangarze w Zabiej Woli k. Warszawy

Podczas czerwcowej (2005) wyprawy do Polski udalo mi sie oderwac od ziemi i zrobic pelny krag nadlotniskowy na Romka maszynie w (pamietnym dla pierwszych polskich zyronautow Michala i Bartka Maryniakow) Sochaczewie. Mysle ze ta konstrukcja ma duzy potencjal i z latwoscia moze byc lepsza niz tez oszklony ale pokraczny RAF-2000. Trzeba zrobic porzadny system trymera na rotorze i pare niezbednych zabiegow raczej kosmetycznych, no i oczywiscie w miare powazny program lotow probnych.