HISTORIA
Tu wlasciwie chcialbym napisac pare slow o tym z kad sie wzielismy z naszym "Dywizjonem 303" w Republice Poludniowej Afryki. Chcialbym to miejsce takze poswiecic histori prawdziwego Dywizjonu 303 i ludzi, ktorzy sluzac w nim nie szczedzili swojej mlodosci i krwi a wielu z nich nigdy juz do Polski ie wrocilo. Dzieki Nim dzisiaj ja tez moge zyc w pokoju, cieszyc sie lataniem i byc dumny ze jestem Polakiem. Szczegolnie w internetowej sieci mozna obecnie znalezc mnogosc informacji na temat Dywizjonu 303. Wystarczy na jakiejkolwiek wyszukiwarce rzucic haslo i juz jestesmy w gaszczu informacji dotyczacych Dywizjonu 303. Mam nadzieje w niedalekiej przyszlosci posluzyc sie tez tym zrodlem informacji a takze innymi publikacjami aby w przystepnej formie opowiedziec wlasnymi slowami o Dywizjonie 303. Szczegolnie wazne bedzie to w angelskiej wersji tej witryny. Nie macie pojecia jak czesto "tubylcy" pytaja mnie z kad taka nazwa i co ona znaczy? Musicie widziec ich zdziwienie gdy opowiadam o najskuteczniejszym bojowo dywizjonie Royal Air Force (RAF) w okresie Bitwy o Anglie. Dywizjon ten byl zaszczycony z tego powodu osobista wizyta krola Jerzego IV. Biedny krol musial poslugiwac sie tlumaczem aby dogadac sie ze "swoimi" najlepszymi mysliwcami. Szczegolnie gdy zyje sie na emigracji jest to wspaniala do opowiedzenia historia. Moze latwiej z dala od Polski byc dzisiaj z Niej dumnym? Moze z dala od problemow zwiazanych z codziennym zyciem nad Wisla latwiej wyszukiwac w histori wspaniale wzloty Poloni i glosic je po calym swiecie? W kazdym razie ja z olbrzymia radoscia i satysfakcja, z prawdziwa duma opowiadam moim dzieciom, kolegom, przyjaciolom i znajomym o Polsce Jana Sobieskiego, Ignacego Paderewskiego, Dywizjonu 303, Powstania Warszawskiego, Uniwersytetu Jagiellonskiego, wyczynow lotniczych okresu miedzywojennego i naszych sportowcow lotniczych dzisiaj czy w czasach pomrocznego PRL-u.

Do dzisiaj przed wejsciem do bazy lotniczej w Northolt przechodniow wita polski Spitfire Mk IX, SZ-G. W maju 1943 roku latal na nim Flt Off Michal Miroslaw "Miki" Maciejewski. (Ta informacja pochodzi z ksiazki "Polish Aces of World War 2" autorstwa: Robert Gretzyngier i Wojtek Matusiak, patrz str.41). Byl to samolot 316 Dywizjonu. Dywizjon ten zas wchodzil w sklad 131 Polskiego Skrzydla Mysliwskiego. W tym ugrupowaniu byl tez Dywizjon 303. To zdjecie wykonalem podczas mojej pierwszej wizyty w Londynie w sierpniu 2002 podczas poszukiwan pomnika Polskich Lotnikow. O odwiedzeniu tego miejsca marzylem od okolo 30 lat. Zanim znalazlem pomnik dotarlem oczywiscie do legendarnej polskiej bazy lotniczej w Northolt. Sympatyczna mloda wartowniczka w mundurze RAF nie miala zielonego pojecia ze to polski Spitfire stoi u wejscia do jej bazy, natomiast co starsze panie pamietaja ponoc szarmanckich egzotycznych lotnikow i ze kidys mowiono tu niemalze wylacznie po polsku. Niestety na tablicy u podnoza Spitfira nie ma ani slowa o jego polskosci...."Ten Spitfire upamietnia role Bazy Lotniczej Krolewskich Sil Powietrznych w Northolt w dwoch Wojnach Swiatowych", glosi napis na widocznej na tej fotografi plycie pamiatkowej. Ale teraz to juz wiecie ze to polski Spitfire....
Koniecznie odwiedzcie strone najlepszej ksiazki o tragicznej histori naszego kraju w ostatniej wojnie swiatowej, napisanej w duzej mierze na osnowie histori 111 Eskadry i pozniejszego Dywizjonu 303
Return to: * Dywizjon 303 *