NOWOSCI

Nareszcie lata! W dwa lata po wyladowniu kontenera w RPA. Po niekonczacych sie utarczkach z lokalnym nadzorem panstwowym, nareszcie dnia 25 czerwca 2009 nasz "Jungmann" wzbil sie w powietrze, unoszac mnie do krainy juz zapomnianego uroku latania. Prawie trzy lata od smierci Janusza Karasiewicza, ojca tego i wielu innych wspanialych latajacych maszyn. Szkoda ze Janusz nie mogl dzielic radosci tej wspanialej chwili z wielu innymi ludzmi, ktorzy pomogli, aby ta piekna i pelna uroku chwila sie spelnila. Ten lot byl dla Janusza


W lutym 2008 roku mielismy okazje wyszkolic Mateusza na PZL-104 "WILGA". W dzisiejszych czasach to prawdziwy wyczyn, bo "Prawdziwych lotnikow juz nie ma". Przeszkolenie zrobilismy na pieknie odrestaurowanej Wildze, tutaj w Johannesburgu. Za pare dni pojechalismy razem z Mateuszem do Namibi wykonac oblot innej wlasnie odbudowanej, bylej NRD-owskiej "Wilgi". Po locie probnym kolej przyszla na Mateusza i ku swojej wielkiej radosci wykonal pare kregow na Namibijskiej "Wildze" (V5-TWO). Przy okazji uzyskalismy Namibijskie walidacje naszych RPA licencji a ja zostalem upowazniony do egzaminowania pilotow na typ "Wilga" wpisywanych do Namibijskiego rejestru. Musze na marginesie przyznac, ze mile nas zaskoczyla przyjazna i profesjonajna praca Namibijskiego Departamentu Lotnictwa Cywilnego (DCA) i jego szefa pana Lary Makwanza.


W czerwcu 2008 Mateusz pod okiem Josua rozpoczal szkolenie na samolocie wielosilnikowym. Chlopaki uzywaja do tego zadania samolot Piper "AZTEC", ktory od pewnego czasu, i wierze "na jakis czas" jest w naszej flocie samolotow szkolnych. Powazny trening ...ale tez maja wiele frajdy! W RPA zima!


W czerwcu 2008 Karolina na dobre rozpoczela szkolenie do PPL, glownie na PA-28 "Cherokee" ale tez uzywamy Piper CUB. Dosyc szybko Karolka wylatala okolo 12 godzin i jest gotowa do rozpoczecia latania po kregu. I tu mala przerwa bo jej samolot poszedl do warsztatu na renowacje i kosmetyke. W koncu nasza "Cherokee" to 40-letnia Dama!


18 lipca 2008, wrocil do hangaru po malowaniu, pieknie odnowiony Piper "Cherokee" ZS-FTM. Swietnie sie sklada bo wlasnie od kilku dni goscimy znowu dwoch pilotow z Polski; Jacka i Jurka. Beda Oni mogli teraz latac na "nowce" FTM i rownolegle na "kompleksie" PA-28/180 "Arrow III"